Szukajcie, a znajdziecie… co innego

Szukajcie, a znajdziecie… co innego. Czyli jak szukając Flipboard’a na desktopa tworzę swoją własną gazetą codzienną.

Gdy po raz pierwszy natrafiłem w sieci na aplikację Flipboard była ona dostępna tylko dla użytkowników Apple’a. Już wtedy pomyślałem, że to aplikacja dla mnie.

Aplikacja pojawiła się następnie na SGS III i szybko została z niego „wyciągnięta”, a następnie udostępniona reszcie światu. To na pewno przyspieszyło umieszczenie Flipboard’a w Google Play.

Używam już dość długo Flipboarda na smartfonie, ale ostatnio zaczęło mi brakować ciekawego czytnika na Desktopie. Szukałem czegoś, co nie tylko pozwoli mi na agregowanie RSS-ów z Google Readera, ale też z innych źródeł (jak Flipboard).

Na łamach Antyweb znalazłem informacje o Feedly, który przypadł mi do gustu… Jednak wciąż poszukiwałem i natrafiłem na szwajcarski projekt Paper.li, który polega na tworzeniu swojej własnej gazety, która będzie pobierać informacje z różnych źródeł. Powinny tam działać także RSS-y, jednak nie udało mi się ich podpiąć – może ktoś sobie poradzi (lub poradził) i podzieli się przepisem na sukces?

Stworzenie konta oraz logowanie odbywa się poprzez Twittera lub Facebooka.

Po zalogowaniu i potwierdzeniu adresu e-mail mamy wybór – tworzymy własną gazetę lub przeglądamy istniejące. Jeśli zalogujemy się poprzez Twittera (co polecam), w zakładce Newsstand możemy zobaczyć, gazety stworzone przez osoby, które obserwujemy na Twitterze. Każdą gazetę możemy dodać do ulubionych lub subskrybować poprzez e-mail, wtedy przy każdym wydaniu otrzymamy ją na e-mail podany i potwierdzony przy rejestracji.

Możemy także rozpocząć korzystanie z Paper.li od stworzenia swojej własnej gazety – na stronie głównej klikając Start your paper, gdzie podajemy nazwę gazety i wybieramy częstotliwość jej wydawania (codziennie, dwa razy dziennie (przed i po południu) lub tygodniowo). Następnie wybieramy źródła, z których będziemy czerpać informacje.

 Polecam Wam, abyście wybrali te domyślne, sugerowane przez Paper.li źródła, ponieważ (przynajmniej u mnie) reszta nie działa. Po prawej mamy także małą ściągawkę, która na początku może okazać się bardzo pomocna.

Na koniec pokażę widok gazety stworzonej przeze mnie, żeby Was jeszcze bardziej zachęcić do zostania wydawcą.

Artykuł pojawił się na łamach Antyweb 31.10.2012 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>